Wyszłam z tym moim gałganem na spacer i aniołki, bałwanki i inne zabawy na śniegu przez ponad godzinę ...
Nos mi odpada z zimna ale to i tak lepsze niż siedzenie z nimi w domu bo wtedy pierdolca dostaje jedno i drugie a tak tylko jedno :D bo kunegunda (czyli córa) cały spacer jak zwykle w wózku przespała.
A teraz kontynuuje drzemkę w łóżeczku a gałgan (czyli syn) biega po mieszkaniu i woła " kiki, kiki, kiki" (tak nazywa siostrę) i ciągnie mnie do drzwi bo myśli że ją zostawiliśmy na dworze. Ach ta braterska miłość .
No ale ja nie o tym miałam pisać ...
Zadzoniła do mnie przyszła teściowa ze wspaniałą wiadomością :
Teściowa [T]
Ja [J]
mój narzeczony [N]
[T] -cześć, załatwiłam wam kamerzystę na wesele !
[J] - ale my przecież nie chcemy kamerzysty ;/ Mamy dobrego fotografa i to nam wystarczy
[T] - Ale on nic was nie będzie kosztować, to brat cioteczny [N] . Powiedziałam mu żeby w zamian za nakręcenie filmu nie kupował wam prezentu ślubnego ...
[J] - CO !!!!!!!!! Ale przecież my go nie zapraszamy :D ( to ściema dla niej oczywiście)
[T] - a sukienkę to ty wreszcie wybrałaś ?
[J]- tak biała długa :)
[T] - jak toooo biała ? przecież to nie wypada, macie dzieci nie możesz iść w białej ... może ecru ?
[J] - nie ecru to nie bo ten długi welon co wybrałam by nie pasował .... o albo wypatrzyłam sobie jeszcze taką mini czerwoną :)
Wrrrrr czy wasze teściowe też tak we wszystko nos wciskają ?
Moja teściowa jest świetna :D Całe szczęście :D
OdpowiedzUsuńMoja jest świetną babcią :D ale po za tym .... :)
OdpowiedzUsuń