A więc po przewijaniu, karmieniu, przewijaniu, histerii chwila wytchnienia bo na ekranie pojawiły się bajki :D
Jea, nie wiem co bym bez tv zrobiła bo zwariowałam to już dawno.
Kur**** !!! pralka mnie woła ;/ jak nie dzieci to pralka albo zmywarka chociaż i tak chwała, że je posiadam bo bez nich ani rusz.
No więc muszę dziś jeszcze wstawić ze 3 pralki i tak praktycznie co dzień. Takie czyścioszki z moich dzieci :)
W kuchni nie mam rączek od szuflad i szafek bo były notorycznie otwierane a teraz nikt ich nie może otworzyć ;/ ze mną włącznie, muszę za wszystko ciągnąć od spodu ;/
No to teraz dla odmiany ponarzekam na coś innego niż dzieci ...
A więc ojciec moich pierworodnych nareszcie się oświadczył (podobno z własnej nieprzymuszonej woli) no i planujemy nasz wielki dzień ...
I tu w grę wchodzi TEŚCIOWA-samo zło ..... Ech do dnia, w którym oświadczyliśmy że mamy już datę ślubu nie mogłam na tą kobietę narzekać ale teraz to ona chyba sobie darmowe rozmowy wykupiła do mnie bo dzwoni 20 razy dziennie .
Miało nie być kościelnego ale kochana przyszła mamusia inaczej sobie nie wyobraża i ostatnio do mnie zadzwoniła z ifo. " Cześć, byłam u księdza i zaklepałam wam datę. Ślub macie o 16.00 "
Fajnie Ku**a nie ?
Eh znowu nie ponarzekam bo kunegunda zaczyna przekrzykiwać piszczącą pralkę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz