No więc tak postanowiłam uciec w bloga ....
Nie wiem czemu akurat nad ranem mnie takie pomysły nachodzą, może dlatego że te dwa moje diablęta śpią .
A więc zaczynając jestem młodą ( tuż po 20 ur. nie powiem ile :p) mamą z dwójką niewyżytych i niewydartych dzieci, córcia trzaśniętej mamusi 3 mies. i synek jeszcze bardziej trzaśnięty od mamusi 18 mies.
Kuźwa mieszanka wybuchowa- zachciało mi się drugiego dziecka tak szybko no to teraz mam za swoje ;/
No to tyle z mojego pisania bo się obudził pierworodny i przedreptał tu z pełną pieluchą z prezentem w środku i z ledwo otwartymi oczami krzyczy "Am, am, am" ....
Przewinięty, a śniadania mi się nie chce robić po za tym i tak jeszcze nie zje.
Zaczynając swoje żale to mam już dość tych pieluch u starszego ale nocnik jak by go parzył ;/ no chyba że do zabawy to w tedy jest fajny, dalej to MONIO, monio, monio, monio czyli smoczek ciągle je gubi i kupuj nowe ;/ mogła bym odzwyczaić ale...( no właśnie zawsze jakieś "ale" ) kunegunde czyli córę też do smoka mamusia przyzwyczaiła i jak tylko syn nie ma smoczka to kradnie siostrze przeważnie wyrywając jej z buzi i ucieka z głośnym "Aaaaaaaaaaaaaaaa"
Świetnie teraz "kunegunda" się rozdarła więc będzie tego z pierwszego posta ...
Pewnie później wam się pożalę na resztę :p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz